GEOCACHINGPLUS - 2014/2025

Rowerowy Keszing

Karolina w pracy, dzieci w szkole a ja korzystając z wolnego dnia postanowiłem że pojeżdżę na rowerze. Sprzęt dosyć stary przerobiłem go z roweru trekkingowego na cross.  Poza tym długo stał w garażu i potrzebował dopompowania kół oraz wyregulowania hamulców. Zabrałem się za robotę, wykonałem serwis i rower był gotowy do drogi – oby tylko nic nie odpadło :-). Myślę że każdy z nas potrzebuje czasami chwili dla siebie, gdy nie musimy nigdzie pędzić i dbać o codzienne sprawy. Krótko mówiąc nadarzyła się okazja aby pobyć trochę sam. Zabrałem plecak, wodę i aparat, przy okazji pstryknę kilka zdjęć w terenie.  Tylko gdzie jechać? pomyślałem – może sprawdzę kontrolnie naszą skrzynkę geocache?, – tak to dobry pomysł tym bardziej że dawno nie sprawdzałem stanu skrzynki.

Juhuuuu… krzyknąłem jadąc szosą w dół,  już zapomniałem jaką frajdę sprawia jazda na rowerze. Przed wjazdem do lasu zrobiłem próbne zdjęcia, po sprawdzeniu wydawało mi się że są nieco rozmazane. Czyżby coś z obiektywem? Wszystkie punkty w drodze do skrzynki sprawdzone, sama skrzynka również w nienagannym stanie. Niedługo minie rok kiedy ją schowaliśmy i  myślę że na okres zimowy, czyli listopad-marzec zalogujemy ją  jako czasowo niedostępną. W zimie i tak kwiaty nie kwitną :-) Wracając spojrzałem na zegarek była godzina 10:15, więc jest dostatecznie dużo czasu żeby jeszcze gdzieś pojechać.

Ruszyłem do Przodkowa, jechałem raz z górki raz pod górkę i w lesie i po polach, nudy nie było. Odpoczynek zrobiłem koło pięknej fontanny w Przodkowie. To tutaj wpadłem na pomysł żeby rowerowo zdobyć jakąś skrzyneczkę geocache. Wybredny nie będę, może być nawet jakieś mikro. Choć w okolicy nie ma za bardzo w czym wybierać, na szczęście jest kilka keszy których jeszcze nie odkryliśmy. Pierwszą na celowniku została skrzynka :


GC64HD1 Tradycyjny Cache / Batalion ON „Kartuzy IV”

Typ: cacheT | Rozmiar: con_small |
Ukryta: 10.05.2015
Kraj: Polska | Województwo: Pomorskie
Koordynaty: N 54° 22.245 E 018° 18.965


Obok budynku Straży Pożarnej skręciłem w ulicę Łąkową. Po drodze zahipnotyzowany widokiem krajobrazu musiałem się zatrzymać i zrobić zdjęcie.

W końcu dojechałem do mało mi znanej miejscowości – Młynek. Stamtąd już niedaleko do miejsca ukrycia. Będąc 200m od celu, nawigacja wyprowadziła mnie w krzaki. No to ładnie, taszcząc rower w krótkich spodenkach, niechybnie stanę się pożywieniem dla kleszczy. Na szczęście nic się do mnie nie przykleiło. Szybko wypatrzyłem geocache’a który leżał sobie odsłonięty obok kamienia. Słabe maskowanie? a może ktoś znalazł i zostawił. Skrzynka fajna, opisująca ciekawą historię z okresu wojny.

Autor przygotował 5 skrzynek tematycznych do odkrycia, no cóż, to trzeba je wszystkie odkryć. Ok, pieczątka do logbooka i w drogę po następną skrzynkę.


GC647WX Tradycyjny Cache / Ewakuacja KL S

Typ: cacheT | Rozmiar: con_small |
Ukryta: 29.09.2015
Kraj: Polska | Województwo: Pomorskie
Koordynaty: N 54° 22.389 E 018° 18.901


Krótka jazda stromym zboczem i już jestem na miejscu. Krążę tutaj dobre 15min. Dopiero po spojrzeniu na mapę w c:geo sprawa się wyjaśniła, czyli szukałem nie po tej stronie drogi. We właściwym miejscu szukanie zajęło mi również parę minut. Teren był ogrodzony płotem i obawiałem się że kesz mógł zostać ukryty za nim. Całe szczęście nie okazało się to prawdą i skrzyneczka została odnaleziona. W środku było kilkanaście rodzajów smyczy do kluczy :-) no i oczywiście ciekawa wojenna historia związana z tymi terenami.

Powiem wam że trochę już byłem zmęczony, jazda na rowerze robi swoje a raczej brak kondycji. W pobliżu była jeszcze jedna skrzynka której szkoda by było nie odkryć.


GC5RXCT Tradycyjny Cache / Krajobrazy Małkowa

Typ: cacheT | Rozmiar: |
Ukryta: 19.04.2015
Kraj: Polska | Województwo: Pomorskie
Koordynaty: N 54° 22.436 E 018° 19.394


To  miał być szybki rowerowy drive-in, a spędziłem przy nim następne 20min. Szukałem, kombinowałem, ani wskazówki ani logi nie pomogły w znalezieniu tej skrzynki. W dodatku rozmiar regularny więc to musi byś spory kesz. Trzeba wiedzieć że nie zawsze jest kolorowo i skrzynki geocache giną, chociaż może to ja nie potrafiłem jej znaleźć. To koniec na dzisiaj, jestem wypompowany i ta temperatura, wydaje mi się że jest ze 30 stopni. W sumie przejechałem ok 20 km, niby nie dużo ale dla mnie w zupełności wystarczyło. Może na następną rowerową wycieczkę wybierzemy się całą naszą ekipą, ale to już będzie zupełnie inna bajka.

Dodaj komentarz