GEOCACHINGPLUS - 2014/2020

Wakacje w Pisaku cz.2

Trogir – portowe miasto ze średniowieczną starówką położoną na wyspie.  Wzdłuż portu znajduje się długi bulwar, wokół którego skupia się życie miasta. W Trogirze znajdziemy nie tylko zabytki, ale też restauracje, bary oraz hotele. Dzięki unoszonemu mostowi Trogir połączony jest z wyspą Čiovo.

Trogir z lotu ptaka


Pomimo wczesnej pory nie udaje się nam znaleźć darmowego parkingu i wjeżdżamy na płatny. Takiej ilości turystów nikt z nas się nie spodziewał. Sklepy, kawiarenki, restauracje i ławki w parku, wszędzie ludzie. Przechodzimy przez bramę północną i wchodzimy na starówkę.

Spacerujemy wąskimi uliczkami, zaglądamy do sklepików i robimy zdjęcia.  Czujemy się jak w labiryncie. Każda uliczka podobna a jednak inna.

Jedna z uliczek Trogiru


Obok Katedry Św. Lovre kierujemy się w głąb miasta gdzie na końcu wychodzimy na promenadę/bulwar portowy. Spacerujemy w cieniu wielkich palm podziwiając luksusowe jachty oraz stare mury miasta. Każdy robi coś innego. Karolina pstryka zdjęcia, ja nagrywam film, Wiktoria ogląda pamiątki a Krystian marudzi, że mu gorąco.

W pobliżu Twierdzy Kamerlengo zdobywamy super łatwą skrzynkę geocache.


GC5YXP1 Tradycyjny Cache / Kamerlengo Castle

Typ: cacheT | Rozmiar: con_small |
Ukryta: 07.07.2015
Kraj: Chorwacja | Województwo: Splitsko
Koordynaty: N 43° 30.933 E 016° 14.847′


Twierdza Kamerlenego jest symbolem Trogiru, należy do najważniejszych zabytków w nim usytuowanych. Jest to czworoboczna budowla obronna pochodząca z XV wieku.

Szybki keszyk w murach twierdzy.


Za 20HRK od osoby można było kupić bilety i wejść do środka.  Jednak z powodu niemiłosiernie palącego słońca woleliśmy usiąść sobie w cieniu i zjeść zimniutkie lody.

Nagrywać!,  robić zdjęcia! – wszystko musi być.


Niestety, jak wszędzie wszystko kosztuje, a w Trogirze szczególnie. Mini rogalik 7days+mała filiżanka kawy = 80HRK – Ho, Ho Panie….Hvala Lepa (czyt. Dziękuję Bardzo) i ruszamy dalej. Docieramy do fajnego targowiska na obrzeżach miasta i krążymy wśród straganów, a jest tu wszystko. Ciuchy, pamiątki, jedzenie, bary. Krystian zobaczył koszulkę z pokemonami którą koniecznie musiał mieć.

Zadowolony – bardzo zadowolony Krystian


Kupiliśmy trochę pamiątek, dziewczyny zjadły po wielkim kubku owoców a ja z Krystianem wciągnęliśmy po wielkim cheeseburgerze, z racji tego że jak już coś jeść to niech poleży na żołądku. W drodze powrotnej znaleźliśmy ogromnego „Konzum’a” (sklep) gdzie zrobiliśmy zakupy do domu.

Aktualizacja 07.09.2016

JAK PLAŻOWAĆ TO TYLKO W BRELA !

Rano wyruszamy do Brela czyli do miejsca pięknych plaż i bogatych turystów :-) Jak dla mnie numer 1 na Makarskiej Riwierze. Brela to jeden z najbardziej poszukiwanych celów podróżnych w Dalmacji i nie bez powodu. Kryształowe morze, piękna długa promenada prowadząca aż do miejscowości Baśka Voda, restauracje przybrzeżne, hotele i naprawdę piękne zatoczki do plażowania. Dobrze mieć tu swój „Apartman”.

Z Pisaka do Breli mamy tylko kilka kilometrów. Najgorzej jest z parkowaniem, to tragedia. Po wjeździe do Breli zjeżdżamy asfaltową drogą w dół i fuksem znajdujemy kawałek wolnego miejsca. Niedogodności z parkowaniem wynagradzają nam widoki. Niesamowite połączenie gór i morza, najdłuższe żwirowe plaże Adriatyku (Punta Rata, Soline i Stomarica), otoczone gęstym lasem sosnowym. Tutaj czujesz że żyjesz :-)

Niedaleko hotelu Bluesun znajdujemy piekarnie oraz sklep spożywczy „Konzum”  w którym kupujemy napoje chłodzące.  Oczywiście  w pasie nadmorskim funkcjonuje wiele restauracji i barów, więc  każdy na pewno  znajdzie coś dla siebie. Podczas spaceru odkrywamy „Kamień Breli” – który jest samotną skałką  zanurzoną w morzu. Górę skały porastają drzewa sosnowe.

„Kamień Brela”.

Kamień jest najczęstszym motywem reklam Breli jak i całej Chorwacji. Dzień spędzamy na plaży, nagrywamy filmiki i pstrykamy zdjęcia.  Do domu wracamy bardzo późnym popołudniem. Trochę odpoczywamy a wieczorem siedząc na balkoniku degustujemy lokalne białe winko. Jutro wyruszamy do Makarska.

Spacerkiem wzdłuż nabrzeża – Brela 2016

Dalej Tutaj >>>

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *