GEOCACHINGPLUS - 2014/2022

Piknik w Sopocie

Pogoda nie dopisuje. Mamy kolejny pochmurny, majowy dzień. Po śniadaniu każdy wałęsa się po domu bez celu. Ja najchętniej zakopałbym się pod kołdrą i przeleżał cały dzień oglądając filmy. Krystian zaproponował kino lecz po sprawdzeniu repertuaru nic kompletnie nam nie pasowało. Dopiero po obiedzie Karolina znalazła informacje, że w Sopocie jest cykliczna impreza pod nazwą  „Wielkie sąsiedzkie grillowanie”. Piknik połączony z grillowaniem odbywa się na terenie stadionu leśnego. No cóż…możemy przecież pojechać i zobaczyć.   

W drodze na stadion – A co to?

Na stadionie znajdujemy kilka stref: sportową, artystyczną oraz gastronomiczną. To przede wszystkim miejsce dla rodzin z małymi dziećmi. Jest tu trampolina, dmuchany zamek oraz strzelnica. Chętni mogą nauczyć się skakania o tyczce lub pograć w badmintona. Stoi tu również kilka „truck food’ów” czyli mobilnych barów z przekąskami.  Jest także ognisko przy którym można upiec kiełbaskę, oglądając równocześnie występy uczestników „Młodzieżowego Domu Kultury w Sopocie”. 

Wszystko byłoby fajnie gdyby nie deszcz. Niestety nie zabraliśmy ze sobą parasoli. Nie potrafię wytłumaczyć dlaczego nikt o nich nie pomyślał. Na szczęście gęsty las otaczający stadion dał nam schronienie i tak siedząc sobie pod drzewami postanowiliśmy zdobyć skrzynkę „STADION LEKKOATLETYCZNY”.


OP8DGH Multi Cache / Stadion Lekkoatletyczny

Typ: cacheT | Rozmiar: con_small |
Ukryta: 28.11.2015
Kraj: Polska | Województwo: Pomorskie
Koordynaty:  N 54° 26.174’ E 18° 32.920′


Na początku było prosto więc z uśmiechem na twarzy wędrowaliśmy leśną ścieżką.  Jednak po krótkiej chwili, gdy gps wskazał wejście pod górkę, nie  było już tak kolorowo. Karoliny mina mówiła wyraźnie – o nie !  Myślałem, że zostanie na dole, jednak dzielnie razem wspinała się szukając pierwszego etapu skrzynki.

Wymiana opinii, albo raczej przekrzykiwanie się kto ma rację.

Wiktoria krzyczy  20m! Mój telefon pokazuje 10m! Naszukaliśmy się zanim dostrzegłem pięknie wykonaną skrzynkę skrywającą zagadkę. Już zapomniałem jaką  radochę sprawia geocaching. Zagadką było ułożenie specjalnie przygotowanych kart, które wskazywały koordynaty do finałowej skrzynki.

Mamy to, ale czy to zdjęcie to nie spoiler?

Ok. Koordynaty zapisane. Ruszamy zdobyć następny punkt albo finał, tego nie jeszcze nie wiedzieliśmy.  Deszcz coraz bardziej się wzmagał i nawet pod drzewami kropelki wody zaczęły na nas spadać.

W drodze przez leśne knieje, Sopot 2019

Kiedy doszliśmy na 200m,  gps wskazywał wielką górę z ogromnymi krzakami. Krystian nawet zaczął się już pakować w te krzaki ale powiedziałem, że na pewno musi być inna droga. 

Atakujemy górkę

Ruszyliśmy wzdłuż ścieżki i co prawda krzaków dalej już nie było, natomiast wielkie wzniesienie pozostało. Tak więc rozpoczęliśmy atak na szczyt bez lin i asekuracji :-) Jeden pchał drugiego lub wciągał za rękę.  Następnie jeszcze kilka schodków i sukces,  byliśmy na górze. 

Karolina jeszcze trochę.

Uff…najgorsze za nami. Teraz kierujemy się w stronę leśnej altanki, gdzie chwilę odpoczywamy czytając ostatnie wskazówki. Współrzędne znowu wariują w naszych telefonach i nie sposób wytypować dobrego kierunku. Kiedy odwracam się w prawo zauważam, że kilkanaście metrów dalej znajduje się punkt widokowy. Wszyscy tam pędzimy i robimy zdjęcia, które w żaden sposób nie oddają rzeczywistego widoku.

Punkt Widokowy. Sopot 12.05.2019

Skrzynka musi być gdzieś tutaj ukryta. Kiedy każdy szuka w innym miejscu, Krystian podchodzi do mnie i mówi „Tata znalazłem tylko nic nie mów dziewczynom, niech się jeszcze trochę pomęczą :-)”  W końcu mówimy im, że mamy kesza. Siadamy na ławeczce i dokonujemy uroczystego wpisu do „logbooka” tzn. Krystian coś tam nabazgrał. Dowiadujemy się również o ciekawej historii związanej z tym miejscem.  

Miło otworzyć sobie skrzyneczkę z takim widokiem.

Z uśmiechem na twarzy spokojnie wracamy w kierunku stadionu. Już normalną drogą, bez stromych wzniesień. Mamy nadzieję że częściej będziemy mogli w ten sposób wypoczywać. To był udany dzień pomimo pochmurnego nieba. Szczęśliwi, wracając zastanawiamy się, co będziemy JEŚĆ ! :)

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *